Mój zaczarowany ogród

lipca 14, 2018

Mój zaczarowany ogród

Witajcie kochani

Sezon letni można powiedzieć, że już jest w pełni. Niestety ostatnio jakoś nam pogoda nie dopisuje, jak nie deszcz to grad i wichura!! I jak tutaj się opalić na czekoladkę? Liczę, jednak że pogoda wkrótce się zmieni i będę mogła się powygrzewać na słonku u siebie na ogródku. Właśnie mój ogród i Taras to moja oaza i o nich wam dzisiaj opowiem.


Może zacznę od swojego ogrodu, nie jest jeszcze w 100%,taki jak bym chciała, ale wszystko idzie ku dobremu. Niektórzy znajomi śmieją się, że wchodzą do zaczarowanego ogrodu. Jest tutaj dużo rodzaju kwiatów, znajdziemy między innymi: Juki, róże, aksamitki, funtie itd.. Znajduje się nawet lawenda. To jest jedna strona mojego „miejsca na ziemi”, po drugiej stronie znajduje się „rajski ogród”, czyli różne owoce: Maliny, jeżyny, winogrona, poziomki czy truskawki. Obok których stoi duża szklarnia, a w niej różne rodzaje pomidorów, ogórków czy papryk. Wiem, strasznie szczegółowo wam to opisuje, ale chciałabym, byście sobie to wyobrazili. W poranki uwielbiam na boso jeszcze po rosie skoczyć właśnie po pomidorka do śniadania czy miętę do lemoniady. Dzieci również mają w nim kącik zabaw, gdy mama się opala i zerka na nich. Moje smerfy bawią się w piaskownicy, skaczą na trampolinie czy kąpią się w basenie. Mam nadzieję, że udało mi się chociaż trochę opisać swoją oazę.



Kolejnym miejscem w którym, uwielbiam przebywać, to jest mój Taras. Również jak ogród jest pełen Kwiatów. W sezonie letnim to tam z reguły jemy swoje posiłki, organizujemy spotkania z przyjaciółmi czy rodziną. Dzieciaczki swoją popołudniową drzemkę, też odbywają na tarasie. A dokładniej na huśtawce. Mamusia ich buja, a moje aniołki zasypiają, przyznam się szczerzę, że i mi czasem się zdarzy złapać z nimi drzemkę. Uwielbiam wieczorem usiąść i popatrzeć na gwiazdy i ta błogą ciszę. Dzieci nie krzyczą, psy nie szczekają- no może czasem się zdarzy, ale taki ich urok. A ja mogę sobie wygodnie usiąść i się wyciszyć, poczytać książkę.



Jak wiecie, ostatnio robiłam pokoik dzieciom, teraz przyszedł czas na odświeżenie mojego Tarasu. Lubię ostatnio zmieniać, przemeblowywać dlatego przeszukując czeluści Internetu, znalazłam dość ciekawe inspiracje. Zamierzam swój taras urządzić bardziej w stylu skandynawskim, bardzo mi się podoba ten styl. Do tego dodatki typu donice na taras, a w nich np. kwiaty czy drzewko bonsai, myślę, że świetnie by to wyglądało. Tylko że wybrać jeszcze takie donice, to nie lada wyzwanie, jest tyle prześlicznych kształtów, rozmiarów czy stylów, myślę, że będzie ciężki wybór.



Powiedzcie mi, wy macie jakieś swoje miejsce, gdzie czas przestaje płynąć tak szybko?
Piękne dłonie z Biolonica

lipca 02, 2018

Piękne dłonie z Biolonica

Witajcie kochani

Mam dla was dzisiaj kolejną dawkę recenzji, po raz kolejny od firmy Biolonica. Mieliście okazję czytać już o Kremie pielęgnacyjnym tej firmy. Dzisiaj przychodzę do was z Kremem regenerującym do rąk. Jak się u mnie sprawdził? Czy warto po niego sięgnąć? Zapraszam do Lektury.



Krem regenerujący do rąk 

Regenerujący krem do rąk Apple Stem Cells marki Biolonica doskonale sprawdzi się do pielęgnacji dłoni bez względu na wiek. Kosmetyk znajduje się w wygodnej tubce i nie tylko odżywia, ale również nawilża, pielęgnuje, chroni przed przesuszeniem oraz niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych.

W jego recepturze znalazłam roślinne komórki macierzyste z jabłoni, olej jojoba, masło shea, witaminę E, ekstrakt z miodu oraz prowitaminę B5. Zawartość komórek macierzystych z jabłoni nie tylko odmładza skórę, ale także neutralizuje działanie wolnych rodników oraz poprawia sprężystość i gładkość. Olej jojoba za sprawą dużej zawartości witaminy E jest silnym przeciwutleniaczem, a ponadto regeneruje i zatrzymuje wodę w skórze. Masło shea wygładza, nawilża i odmładza oraz działa antybakteryjnie. Ekstrakt z miodu odżywia i regeneruje.


Regenerujący krem do rąk Bolonica Apple Stem Cells  został wypełniony komórkami macierzystymi, dzięki czemu nie tylko pielęgnuje, ale również odmładza skórę i pobudza ją do naprawy i odnowy. Odżywczy kosmetyk zapewnia intensywną pielęgnację dla dłoni i paznokci. Chroni przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. Silnie nawilża i natłuszcza, eliminuje szorstkość, podrażnienia i suchość. Doskonale sprawdza się w codziennej pielęgnacji dłoni suchych, zniszczonych, wymagających regeneracji oraz jako preparat ochronny w czasie zimy. Krem ekspresowo się wchłania, nie pozostawia na dłoniach tłustej warstwy i dekoruje je pięknym subtelnym zapachem.


U mnie w domu zdecydowanym zwolennikiem kremów do rąk jest moja mama. Mogłabym stwierdzić, że dosłownie pochłania je w kosmicznych ilościach. Ja kremy do rąk oczywiście stosuję, natomiast u mnie jest to 1-2 razy dziennie. Czasami rano nałożę przed samym wyjściem i zawsze nakładam zaraz przed tym, jak planuję iść spać. Jeśli chodzi o mnie, to nie mam jakiś większych wymagań względem kremu. Ma nawilżać, ładnie pachnieć i nie kleić się jakby dłonie były spocone. Sam krem w sobie jest również lekki, szybko się wchłania i przepięknie pachnie. Zapach ma tak cudowny, że smarowałam nim nie tylko dłonie, ale też całe ręce i miałam ochotę, aby pokryć nim całe ciało. Dlatego fajnie by było, gdyby producent pomyślał, aby zrobić coś w tym kierunku, i może stworzyć taki balsam do ciała. Krem jest idealny do codziennego stosowania, z racji tego, że nie zostawia tłustej warstwy, będzie idealnym towarzyszem do torebki. W przypadku niewymagających dłoni jest idealnym nawilżaczem. Zauważyłam, że łagodzi również drobne zadrapania i zaczerwienia na skórze. Dłonie są miękkie w dotyku, nawilżone, skóra jest zregenerowana i podrażnia złagodzone. 

Mało kiedy krem do rąk wywiera na mnie aż tak pozytywne wrażenie, natomiast ten z czystym sumieniem mogę polecić i to nawet osobą, które nie przepadają za smarowaniem dłoni.

Znacie ten krem? Używaliście jakiś produktów tej firmy?

Piekne stopy z Regenerum

lipca 01, 2018

Piekne stopy z Regenerum

Witajcie kochani

Ostatnio mam małe urwanie głowy, szykuje pokoik moim ukochanym smerfom. Dlatego ostatnio było mnie tutaj odrobinę mniej. Najgorsze to było malowanie, do tego skręcanie łóżeczek. Zostało mi jeszcze tylko dokupić szafę i komodę i zacznie się najgorsze.. a może najlepsze? Dodatki do pokoju- zbankrutuje jak wejdę do swoich ulubionych sklepów. Dobrze, nie o tym dzisiaj chciałam pisać,mam dla was kolejną dawkę recenzji. Ciekawi co tym razem wzięłam pod lupę? 



Otóż dzisiaj mam zamiar wam się podzielić moja opinia na temat produktów do stóp firmy Regenerum. Jakiś czas temu pisałam wam już o ich produktach, u siebie na blogu. Jeżeli mieli byście chęć poczytać to zapraszam Tutaj
Tym razem będę pisać o Regenerum regeneracyjna kuracja do stóp oraz Regenerum regeneracyjne serum do pięt.  Zapraszam do lektury.



Regenerum regeneracyjna kuracja do stóp nie wymaga specjalistycznej wiedzy kosmetycznej, bądź kosmetologicznej. Kurację można przeprowadzić samodzielnie w warunkach domowych. Zadaniem produktu jest odżywienie oraz głębokie nawilżenie mocno wysuszonej skóry stóp. Poprzez nasączenie skarpetek produktem pory na stopach szybciej się otwierają i tym samym pozwalają na czerpanie z bogactwa składników kuracji.  

Olej z róży poprzez wysoką zawartość kwasów tłuszczowych, pomaga zregenerować wymagającą nawilżenia skórę. Masło Shea działa nawilżająco, zwiększa elastyczność naskórka i jednocześnie zapewnia ochronę przeciwbakteryjną.  Kwas hialuronowy odpowiada za nawilżenie i łagodzenie podrażnień, a dodatek alantoiny tylko wzmacnia właściwości kwasu hialuronowego. Z kolei mocznik oraz witamina E działają łagodząco na przesuszoną oraz bardzo zrogowaciałą skórę stóp. Już po pierwszej aplikacji produktu można cieszyć się pięknymi i zadbanymi stopami.






Produkt należy aplikować na suche i czyste stopy. Po zostawieniu na skórze produktu przez 35-50 minut można wmasować jego pozostałości. Nie ma konieczności ponownego umycia stóp po zakończonym zabiegu. Aby podtrzymać efekt, można ponowić aplikację serum według własnego uznania.


Produkt otrzymujemy w tekturowym kartonie, na którym znajdują się szczegółowe informacje o kuracji. Wewnątrz ulokowana została saszetka ze skarpetkami nasączonymi serum. Skarpetki bez problemu zakłada się na stopy. W opakowaniu znajduje się jedna para skarpetek, więc produkt przeznaczony jest na 1 użycie. Szczerze mówiąc, w skarpetkach zostaje jeszcze sporo serum, więc spokojnie można założyć je po raz drugi. Jeżeli chodzi o zapach, wydał mi się delikatny, przyjemny, nienachalny. W trakcie noszenia skarpetek, zupełnie niewyczuwalny. Konsystencja która znajdowała się wewnątrz była płynna, dzięki czemu składniki mogły swobodnie wchłaniać się w skórę. Nic ze skarpetek nie wyciekało. Po ściągnięciu ich, w skarpetkach nadal było dosyć wilgotno.

Podsumowując

Regeneracyjna kuracja to nic innego jak maska do stóp. Do wykorzystania mamy parę foliowych skarpetek nasączonych produktem zawierającym wszystko co dobre dla naszej skóry. Takie skarpetki zakładamy na stopy i czekamy odpowiednią ilość czasu. Najlepiej zrobić to wieczorem i po prostu zafundować sobie odrobinę relaksu. Świetne w takich produktach jest to, że efekty widoczne są od razu. Po wykonaniu zabiegu skóra stóp jest bardzo ładnie wygładzona, miękka, elastyczna. Przede wszystkim jest też dobrze nawilżona. Efekty utrzymają się długo jeśli co dziennie będziemy stosować krem do stóp, regularnie peeling i od czasu do czasu powtórzymy kuracje. Zadbane stopy dużo lepiej prezentują się latem w odkrytych butach. Jestem Na tak.



Regenerum regeneracyjne serum do pięt

Regenerum regeneracyjne serum do pięt intensywnie pielęgnuje i regeneruje suchą, zniszczoną i zgrubiałą skórę pięt. Dzięki wysokiej zawartości składników aktywnych chroni ją przed pękaniem oraz przywraca miękkość, gładkość i elastyczność. Intensywnie nawilża i odżywia suchą skórę pięt, regeneruje spękany i uszkodzony naskórek, ułatwia złuszczenie,zabezpiecza przed pękaniem, ma właściwości antyseptyczne.




Skład:
* mocznik- Jest jednym z głównych składników NMF (Natural Moisturising Factor), czyli naturalnego czynnika nawilżającego skóry, który odpowiada za utrzymanie odpowiedniego nawodnienia warstwy rogowej naskórka. Wykorzystanie mocznika w stężeniu 10% gwarantuje jego silne działanie zmiękczające i nawilżające. Dodatkowo reguluje procesy rogowacenia naskórka, ma właściwości złuszczające oraz zwiększa przepuszczalność warstwy rogowej, ułatwiając wnikanie składni­ków aktywnych również w głębsze warstwy skóry.
* witamina A- Odgrywa ogromną role w procesie metabolizmu skóry. Stymuluje produkcję keratynocytów, reguluje procesy różnicowania naskórka oraz wspomaga jego regenerację. Dodatkowo intensywnie odżywia i poprawia elastyczność skóry.

* witamina E- Ma silne właściwości odżywiające, nawilżające i natłuszczające. Bardzo dobrze wnika w skórę, nadając jej gładkość, sprężystość i elastyczność. Działa naprawczo oraz chroni lipidy i włókna skóry przed zniszczeniem. Dodatkowo zapobiega powstawaniu podrażnień oraz działa przeciwzapalnie.
* witamina F- Jest mieszaniną niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, dzięki czemu pomaga odbudować warstwę lipidową naskórka, wpływając na poprawę funkcjonowania bariery ochronnej skóry. Tworzy na skórze delikatny film, który osła­nia przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych i zabezpiecza powierzchnię pięt przed pękaniem. Dodatkowo poprawia ogólną kondycję skóry, nadając jej odpowiednią elastyczność oraz przyspiesza regenerację naskórka.
* lanolina- Jest naturalną substancją, o składzie bardzo podobnym do warstwy lipidowej skóry. Ma szczególnie silne właściwości nawilżające, wygładzające i natłuszczające. Doskonale wnika w głąb skóry. Reguluje gospodarkę wodną skóry, zmiękczając naskórek oraz likwidując jego szorstkość. Dodatkowo koi, łagodzi i przynosi ulgę spękanej skórze pięt.
* olejek z dzewa herbacianego- Jest to olejek o silnym działaniu antyseptycznym i przeciwwirusowym, dzięki czemu chroni skórę przed rozwojem bakterii, zapobiegając powstawaniu przykrego zapachu.



Opakowanie serum to miękka tubka mieszcząca 30ml produktu. Konsystencja produktu jest bardzo kleista, co powoduje niezbyt fajne uczucie, tak jakby stopy były otulone warstwą kremu, która nie chce się wchłonąć. Oczywiście, po pewnym czasie to się dzieje, jednak mimo wszystko najlepiej mi go było stosować na noc przed samym spaniem. Zapach jest w porządku, nie przyprawia o zawroty w głowie, w tym dobrym i tym złym znaczeniu.  





Moje pięty bardzo często są przesuszone, a zrogowaciały naskórek nagromadza się bardzo szybko. Myślę, że jest to spowodowane ogólną moją naturą. Poszukuję kremu, który w końcu spowoduje, że moje pięty będą miękkie, dobrze nawilżone i gładkie. Już po pierwszym użyciu serum do pięt zauważyłam efekty. Przy regularnym codziennym stosowaniu kosmetyku na stopy, bo krem rozsmarowywałam na całą płaszczyznę, zauważyłam, że kosmetyk działa. Oczywiście nadal stosowałam tarki do pozbywania się zrogowaciałego naskórka, jednak serum było pomocne przy osiągnięciu miękkiej i gładkiej skóry bez pęknięć. 

Regenerum - regeneracyjne serum do pięt jest kolejnym kosmetykiem marki Aflofarm, który się u mnie spisał. Jeśli macie ochotę zobaczyć, jakie produkty Regenerum są jeszcze dostępne, zapraszam tutaj. Nie znam jeszcze kilku produktów stąd, a coraz bardziej jestem ich ciekawa. 


Podsumowując jestem bardzo zadowolona z obu produktów, sprawdziły się u mnie rewelacyjnie. Jestem pewna że sięgnę po nie jeszcze nie raz.
CD Happy Deo Kwiat Pomarańczy

lipca 01, 2018

CD Happy Deo Kwiat Pomarańczy

Witajcie 

Dzisiaj chciałabym zapytać Was o to, jakich produktów do ochrony przed poceniem używacie? To bardzo ważny temat i bliski każdemu z nas. Uczucie pewności i komfortu w każdej sytuacji jest bardzo ważne. Nieestetyczne plamy na odzieży i nieświeży zapach, to ogromny problem, z którym musimy sobie radzić. Ale musimy robić to z głową... Możemy sięgać po drogeryjne produkty, szukać organicznych sposobów, lub zasięgną porady lekarza lub farmaceuty (w trudniejszych przypadkach). Jakiś czas temu poznałam produkty marki CD i odkryłam inny wymiar ochrony...  


O firmie
Produkty marki CD kojarzone są z naturalnie łagodną pielęgnacją Naszego ciała. Dlatego wciąż aktualna jest dewiza głoszona przez markę: ,,Moja skóra potrzebuje tylko wody i CD”. Jest to hasło reklamowe z 1971 roku, które i współcześnie doskonale określa firmę oraz to, że od samego początku spełnia ona swoje założenia wobec konsumenta.
Produkty tej marki wzbogacone są o składniki roślinne. Wszelkie składniki zawarte w tych kosmetykach są dobrze tolerowane przez Nasze ciało. Mogą zatem stosować je osoby o bardzo wrażliwej skórze. Wyeliminowane są tam oleje mineralne, silikony, sztuczne barwniki i składniki pochodzenia zwierzęcego.
O serii:
CD Happy Deo to szczęście o zapachu kwiatu pomarańczy. Zapachy otaczają Nas każdego dnia. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy jak silnie wpływają na Nasze samopoczucie. Te aromaty odpowiednio pobudzają odpowiednie struktury w Naszym mózgu, wyzwalając w ten sposób produkcję hormonów, co sprawia, że czujemy się miło i przyjemnie.
Właśnie w taki sposób działają kosmetyki linii CD Happy Deo. To właśnie je miałam możliwość przetestować. Ich zapach to pobudzający aromat z oleju naturalnego z kwiatu pomarańczy. Powiem Wam, że zapach utrzymuje się cały dzień. Olejek pomarańczowy zawarty w tej serii kosmetyków, znany również jako olejek neroli, wytwarzany jest z kwiatów drzewa pomarańczy. Jego zapach ma właściwości poprawiające Nasz nastrój oraz ożywiający Nasze ciało i umysł.
Działanie: Olejek z kwiatu pomarańczy zapewnia przyjemny zastrzyk energii na cały dzień. Ma działanie tonizujące, uspokajające i odprężające. W kosmetyce stosuje się go do pielęgnacji skóry. Jest odpowiedni dla wszystkich jej rodzajów.

Moja opinia
Opakowania kosmetyków linii Orange Blossom pozytywnie nastrajają. Pomarańczowe korki kojarzą się z soczystymi pomarańczami i energetycznymi drinkami. Opakowania są szklane, przezroczyste, a szata graficzna schludna i przejrzysta. Produkty marki CD nie zawierają silikonów, parabenów oraz barwników, a dezodoranty - soli aluminium. 


Skład dezodorantu w postaci kulki Happy Deo: 
Alcohol Denat, Aqua, Triethyl Citrate, Hydroxypropylcellulose, Parfum, Citric Acid, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonen, Linalool
Płyn szybko się wchłaniał i nie pozostawiał na skórze lepkiej warstwy, a jego zapach był wyczuwalny przez długi czas. Co więcej, nie brudził ubrań. Moja garderoba składa się w 80% z czarnych ubrań, więc zwracam uwagę na to, jak zachowują się wszelkie antyperspiranty czy dezodoranty. Warto również pamiętać, by nie stosować tego dezodorantu na świeżo ogoloną skórę. Ja raz się zapomniałam i uczucie, którego przyszło mi wtedy doświadczyć wspominam do dziś. Co jeszcze warte jest uwagi w przypadku kulki to fakt, że jest naprawdę wydajna




Skład dezodorantu w sprayu Happy Deo: 
Alcohol Denat, Aqua, Glycerin, Triethyl Citrate, Parfum, Citric Acid, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonen, Linalool
Dezodorant w sprayu CD traktowałam w zasadzie jako mgiełkę. Od kilku lat lubię mieć tego typu produkt w swojej kosmetyczce i w zasadzie kupuję różne marki i aromaty. Deo atomizer kupił mnie swoim zapachem. Kwiat pomarańczy to zapach energetyczny, kwiatowy. Szkoda jednak, że nie jest trwalszy... Niemniej na ubraniach zapach trwał kilka godzin. Chwilę po aplikacji wyczuć można alkohol, w końcu znajdziemy go naprawdę wysoko w składzie, ale później jego aromat się ulatnia. 

Testowałam wszystkie z wyżej wymienionych produktów. Zgodnie z założeniami konsumenta zapach produktów powinien utrzymywać się na Naszym ciele do 24 godzin i rzeczywiście zapach utrzymuje się bardzo długo. Jest świeży i ożywiający. Zdecydowanie polecam go na sezon wiosenno-letni, bo nie tylko zapachy Nas otaczające będą Nam poprawiać humor, ale również zapach, którego użyliśmy to zrobi.



Dajcie znać czy miałyście okazję używać tych produktów. Jakich dezodorantów / antyperspirantów używacie? 

Lotion Dermena Hair Care, do pielęgnacji włosów

czerwca 29, 2018

Lotion Dermena Hair Care, do pielęgnacji włosów

Witajcie kochani

Jakiś czas temu brałam udział w spotkaniu Blogerek w Rzeszowie, jednym z upominków był lotion do włosów, Dermena Hair Caredo pielęgnacji włosów osłabionych i wypadających.  I własnie dzisiaj o nim wam trochę opowiem.


Kosmetyk otrzymujemy w poręcznej, białej i praktycznej, bowiem wyposażonej w aplikator ze sprayem butelce w typowym dla marki, bardzo przyjemnych dla oka biało-niebieskich grafikach. Na kartoniku oraz dołączonej ulotce, odnajdziemy informacje dotyczące lotionu, właściwości, działania, stosowania, oraz skład. 

Skład:
Aqua, Alcohol, Isopropyl Alcohol, Propylene Gly­col, Glycyrrhiza Glabra Rhizome/Root, Rose Extract, Cichorium Intybus Leaf Extract, Bertholletia Excel­sa Seed Oil, Hydrolyzed Rhodophycea Extract, Menthol, Biotin, Panthenol, Phenoxyethanol, Butylparaben, Ethylparaben, Methylparaben, Pro­pylparaben, Disodium EDTA, Imidazolidinyl Urea, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfüm, DMDM Hydantoin, Methyl Niacinamide Chloride, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Citral, Geraniol


Lotion zawiera opatentowaną przez markę, molekułę Regen7, aktywną substancję pochodzenia witaminowego, która silnie wzmacnia mieszki włosowe i odżywia, by rosły zdrowe i mocne, jest tu także multikompleks H-VIT, naturalne wyciągi z róży, cykorii, czerwonych alg i orzecha brazylijskiego oraz pantenol i biotyna. Całość działa silnie dotleniająco na skórę głowy, wzmacniając włosy, poprawiając ich strukturę, reguluje też wydzielanie serum.
Preparat ma delikatną, wodną konsystencję, pachnie bardzo przyjemnie, higienicznie, nanoszę go równomiernie na skórę głowy, jak i nieco na włosy, staram się wykonywać tę czynność zarówno rano, jak i wieczorem, bowiem lotionu nie spłukujemy. Wspaniale jest go zastosować od razu po umyciu włosów, ale z powodzeniem zadziała także na suchych włosach, nie bójcie się sklejonych włosów, obciążeń, czy przesuszeń, włosy ładnie się układają i są gotowe na tradycyjny dzień, lotion bowiem szybko wysycha. 


U mnie na długich włosach wystarcza pięć psiknięć, by dostatecznie nanieść kosmetyk. Już podczas stosowania lotionu, moje włosy stały się mocniejsze i wzmocnione, cebulki silniejsze, a skóra głowy widocznie nawilżona i zdrowa. Przy włosach szczególnie osłabionych i mocno wypadających, zalecane jest regularne stosowanie go przez cztery miesiące, ale jest to także świetny kosmetyk dla osób, które borykają się z przetłuszczaniem skóry głowy, łupieżem, czy po prostu, jak ja chcą wzmocnić włosy i poprawić ich kondycję. 

Znacie kosmetyki z tej linii? :)
Kosmetyki Roge Cavailles

czerwca 26, 2018

Kosmetyki Roge Cavailles


Witajcie kochani
Jestem bardzo ciekawa, czym się kierujecie wybierając dla siebie produkty do mycia ciała? Dla mnie priorytetem jest piękny zapach, łagodna formuła, zapobiegająca wysuszeniu skóry oraz wygląd zewnętrzny kosmetyku. Nie ukrywam, że lubię się otaczać pięknymi rzeczami, pięknymi kosmetykami też, dlatego prócz walorów pielęgnacyjnych i relaksacyjnych cenię ładne " szaty " produktów.
 Z francuską marką Roge Cavailles po raz pierwszy zetknęłam się na kilku blogach i muszę przyznać, że od razu żywo mnie zainteresowały. Wiedziałam, że to będzie coś dla mnie!




Satynowy Olejek do kąpieli i pod prysznic - od producenta 

Satynowy olejek do kąpieli i pod prysznic zawiera naturalny olejek arganowy i ekstrakt z kwiatu róży, dzięki czemu delikatnie oczyszcza i głęboko odżywia skórę. Jego formuła wzbogacona o zmiękczające składniki chroni przed wysuszeniem skóry suchej i wrażliwej. Jego otulająca, nietłusta konsystencja oraz bogaty i orzeźwiający zapach róży z pewnością sprawią, że każda kąpiel czy prysznic będzie prawdziwą przyjemnością.
Teraz nie musisz już wybierać między pielęgnacją Twojej wrażliwej skóry, a przyjemnością płynącą z codziennego prysznica. Twoja skóra jest elastyczna i miękka w dotyku jak satyna!




Składniki: Aqua, Magnesium Laureth Sulfate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Cocamidopropyl Betaine, Decyl Glucoside, Polysorbate 20, Olive Oil PEG-7 Esters, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Rosa Damascena Flower Extract, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Citric Acid PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Sodium Benzoate, Disodium EDTA, CI 17200, CI 15985.



Satynowy Olejek do kąpieli i pod prysznic Butelka posiada wygodny, opływowy kształt oraz zamknięcie na klik. Nie ma żadnych problemów z dozowaniem produktu. Pewnie wygodniejsza byłaby pompka, ale z kolei tego typu opakowanie łatwiej jest przewozić podczas ewentualnej podróży.
Sam olejek jest transparentny, zupełnie przezroczysty, wyznacza się płynną, ale nie lejącą się, konsystencją i przepięknym, czarującym, zniewalającym wręcz zapachem! Jeśli obawiasz się obiecanego różanego zapachu, pocieszę Cię, nie jest wcale taki oczywisty. Zapewniam, że go pokochasz od pierwszego ... wdechu, a podczas kąpieli czy mycia - całkowicie zawładnie Twoimi zmysłami! Uwielbiam! Na jego korzyść działa trwałość, bowiem mimo subtelności, jeszcze długo przypomina o swej obecności na skórze. 
Olejki zawładnęły naszymi ciałami i włosami na dobre! Uwielbiamy stosować je do olejowania, pielęgnowania, oczyszczania, masowania... Myjące olejki, to świetna alternatywa dla żeli czy emulsji, wyraźnie nawilżają, delikatnie natłuszczają i niwelują podrażnienia skóry w trybie natychmiastowym. Właściwości pielęgnacyjne Satynowego olejku wcale nie ustępują jego wspaniałemu zapachowi. Już podczas rozprowadzenia po wilgotnej skórze czuć jego zbawienne działanie i pielęgnacyjna moc! Olejek natychmiastowo koi, nawilża, wygładza, a przy tym wcale nie natłuszcza i nie obciąża skóry. Przy kontakcie z wodą olejek zmienia się w białą, delikatną, nietłustą emulsję, która skutecznie oczyszcza skórę, odświeża, jednocześnie ją pielęgnując. Kropelki wody, skrzące na ciele po spłukaniu olejku, zdradzają jego zbawienną obecność - skóra jest naprawdę satynowa, delikatna, gładziutka, a jednocześnie dobrze nawilżona, ukojona i długotrwale chroniona. Zapach... Ach ten zapach! Owija się wokół ciała niczym niewidzialna woalka, pobudza zmysły uwodzicielskimi nutami, a mnie wprawia w rozkoszne upojenie... Co za przyjemniaczek z tego olejku! Idealny o każdej porze dnia i nocy! 

Roge Cavailles  Wyjątkowo delikatny płyn do higieny intymnej


Roge Cavailles wyjątkowo delikatny płyn do higieny intymnej to kosmetyk pielęgnacyjny opracowany we współpracy z ginekologami. Skutecznie myje i zapewnia komfort aż do 12 godzin. Aktywne składniki Płynu do higieny intymnej Roge Cavailles zamknięte w mikrokapsułkach powoli uwalniając zmiękczający ekstrakt z nagietka zapewniają świeżość i delikatną pielęgnację przez cały dzień. Dzięki wyjątkowo delikatnej formule płyn pomaga utrzymać równowagę wrażliwych błon śluzowych. Charakteryzuje się zrównoważonym pH i nie zawiera mydła. Jest również wolny od parabenów i charakteryzuje się maksymalną tolerancją. Hipoalergiczny i rekomendowany przez ginekologów.

Skład:
INCI: Aqua, PEG-80 Hydrogenated Glyceryl Palmate, Cocoamidopropyl Betaine, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Magnesium Laureth Sulfate, Polysorbate 20, Disodium Laureth Sulfosuccinate,  Calendula Officinalis Flower Extract, Parfum, Lactic Acid, Alpha-Glucan Ologosaccharide, Caesalpina Spinosa Gum, Glyceryl Laurate, Glycerin, Moringa Oleifera Seed Extract, Tetrasodium Glutamate Diacetate, DMDM Hydantoin, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate


Wyjątkowo delikatny płyn do higieny intymnej znajduje się w zgrabnej 200ml buteleczce wyposażonej w pompkę. Opakowanie było również dodatkowo zabezpieczone i agresywna ja niezbyt delikatnie je zdjęłam powodując, że etykieta zaczęła się odrywać i trzeba było podkleić trochę taśmą. Brawo ja;) Płyn posiada dość rzadką lekko żelową konsystencję i delikatny zapach. Przez konsystencję jego wydajność jest nieco mniejsza, ale nadal dobra. Nie pieni się też on zbyt mocno. Stwierdziłam jednak, że kosmetyk aptecznej marki również może się sprawdzić. Początkowo miałam zamiar wypróbować wersję nawilżającą, ale pomyślałam, że co jak co, ale w tym wieku suchość w tych strefach jeszcze mi nie doskwiera;) Płyn rzeczywiście jest łagodny, nie podrażnia, nie powoduje swędzenia i zapewnia poczucie świeżości. Jestem z niego zadowolona
Jak widzicie kosmetyki Roge Cavailles bardzo dobrze się u mnie sprawdziły. Czułam, że będą fajne, a wypadły nawet lepiej niż prognozowałam. Cieszę się, że marki apteczne rosną w siłę, a polscy konsumenci mają coraz lepszy wybór produktów dobrej jakości. Na pewno będę obserwować dalszy rozwój tej marki w Polsce.

Znacie kosmetyki Roge Cavailles? Co polecacie z ich oferty? 



Kulinarne podróże po Europie

czerwca 26, 2018

Kulinarne podróże po Europie

Witajcie kochani.

Mam dla was dzisiaj dość ciekawy temat, chciałabym się od was dowiedzieć, co myślicie o pewnym projekcie. Długo bije się z myślami i stwierdziłam, że wy jako moi kochani czytelnicy na pewno mi pomożecie podjąć tę decyzję. Projekt, który chciałabym utworzyć na blogu to „Kulinarne podróże po Europie”



Na czym miałby polegać ten projekt?

Zabrałabym was w podróż po europejskich krajach, ale nie byłyby to przewodnik co zwiedzić. Raczej chodzi mi o to, co w danym państwie trzeba zjeść, jakie są ich specjały.

I jak wam się podoba? Na pierwszy rzut myślę, że poszłaby Holandia, mam bardzo duży sentyment do tego kraju. Wiele razy tam byłam w takich miastach jak Nijmegen, Rotterdam czy Amsterdam. Swoja droga bardzo łatwo i tanio można się tak dostać, są busy do Holandii, które często kursują i większość drogi jest w nocy, można się wyspać, by rano ruszyć na podbój np. Amsterdamu. Pamiętam, że ja też korzystałam właśnie z takiej formy transportu do Holandii i bardzo mi się podobała, nawiązywało się wiele ciekawych znajomości.



Wracając do mojego projektu, bardzo żałuje, że nie robiłam zdjęć wszystkim potrawą, które jadłam w Holandii, ale jest okazja, by po raz kolejny zawitać do Tego pięknego kraju i w ramach projektu posmakować znowu ich specjałów.

Co myślicie o tym? Chciałybyście poczytać, co tam dobrego mają do jedzenia np. w Holandii, Francji czy Szwecji?
Copyright © 2017 Safiya's Lifstyle Blog