Czekoladowe ciasto biszkoptowe z kremem waniliowym

sierpnia 02, 2018

Czekoladowe ciasto biszkoptowe z kremem waniliowym

Witam

Mam nadzieję że jesteście gotowi na kolejny upalny weekend. Już niedługo nowe kosmetyczne wpisy, a tymczasem zapraszam na coś słodkiego.
Dzisiaj podzielę się z wami moim niedawnym odkryciem.. ciasto z polewą lustrzaną bądź inaczej znaną glazurową. Od dłuższego czasu oglądałam filmiki czytałam różne przepisy aż postanowiłam spróbować. 

Cały sekret udanej polewy lustrzanej to dobrze zamrożone ciasto lub deser a dokładnie krem który się na nim znajduje. Pierwszy raz próbowałam i wyszło!!! Jestem pewna że jeszcze nie raz u mnie zagości. No ale chwila na coś ta polewę trzeba wylać i tutaj stary niezawodny przepis na czekoladowe ciasto biszkoptowe z kremem waniliowym... mniam mniam. I tak oto zaczęła się moja przygoda z ciastem i polewą, A przy okazji wypróbowałam swoje nowe formy silikonowe jeżeli chcieli byście spróbować własnych sił oto przepis na ciasto i polewę.




Ciasto biszkoptowe czekoladowe:

5 jajek
3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
2/3 szklanki mąki pszennej (tortowej)
1/3 szklanki kakao/szklanka o pojemności 250 ml/

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Mąkę i kakao wymieszać, przesiać. Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę (uważając, by ich nie 'przebić'). Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier, łyżka po łyżce, ubijając po każdym dodaniu. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając.

Do masy jajecznej wsypać przesianą mąkę. Delikatnie wymieszać do przy pomocy szpatułki lub rózgi kuchennej, by składniki się połączyły. Składniki wmieszane szpatułką spowodują, że biszkopt będzie bardzo puszysty i wypełni formę wyrastając do wysokości jej boków. Wymieszanie składników szpatułką jest również metodą najbezpieczniejszą, nie należy mieszać przy pomocy miksera.

Wkładamy do formy silikonowej o średnicy 23 cm, bądź blaszki wyłożonej papierem. Ja użyłam kilka mniejszych form silikonowych.

Składniki na krem waniliowy:

100g serka mascarpone
500ml śmietany kremówki 30%-36%
3 łyżki cukru pudru
2 łyżeczki Agaru/żelatyny rozpuszczone w 2 łyżkach wody
ziarenka z jednej laski wanilii
Śmietanę kremówkę ubić, potem dodać cukier puder i również szybko ubić, nie za długo (jeśli będzie zbyt mało słodkie - dodać więcej cukru pudru). W oddzielnym naczyniu wymieszać mascarpone z ziarenkami wanilii, dodać ubitą śmietanę. Na samym końcu dodać rozpuszczoną żelatynę i wymieszać. Schłodzić w lodówce.

Lustrzana glazura z dodatkiem mleka skondensowanego słodzonego:
350 g czekolady (białej, mlecznej lub gorzkiej), posiekanej
150 ml wody
300 g cukru
200 g mleka skondensowanego słodzonego
20 g Agaru/żelatyny w proszku
barwnik spożywczy - tylko z dodatkiem białej czekolady do polewy



Ciasto ostudź. Biszkopt przetnij na połowę, aby otrzymać dwa blaty. Następnie przełóż masą. Resztę masy posmaruj biszkopt wokoło oraz na wierzchu. Wstaw do lodówki na minimum 2h, by masa była dobrze schłodzona.

Na schłodzona masę wlewamy naszą glazurową polewę i wstawiamy do lodówki na kilka godzin, by masa zastygła.

Jak wam się podoba przepis? Próbowaliście już takiej polewy?

PS. Niebawem zbliża się rocznica ślubu moich rodziców, zamierzam im upiec właśnie taki tort w formie 3d. Teraz pozostaje tylko kwestia prezentu, zastanawiałam się nad rzeźbą. Nie taką zwykłą, ale z metalu wykonaną techniką cięcia laserowego, które jest najpopularniejszą i najdokładniejsza metodą cięcia w metalu. Chodzi za mną napis- imiona rodziców i data ich ślubu. Myślę, że byłaby to ciekawa pamiątka. Co myślicie?

Piękno prosto z Maghrebu- rytuał Hammam

lipca 25, 2018

Piękno prosto z Maghrebu- rytuał Hammam

Witajcie kochani
Dzisiaj mam dla was trochę orientu, zabiorę was w podróż do krajów Maghrebu. Opowiem wam o sekrecie piękna tamtejszych kobiet. Powiem wam szczerze, że podczas moich podróży po tamtych rejonach, spotykałam sporo prześlicznych kobiet, które nie wyglądały na swój wiek a młodziej. Nurtowało mnie, jak one to robią i zaprzyjaźnioną koleżankę z tamtejszych rejonów zapytałam, jaki ich jest sekret, jak one to robią, że wyglądają tak młodo i promiennie. Opowiedziała mi w dwóch słowach "rytuał Hamam" nie wiele mi to mówiło, wiec zaczęłam dopytywać, o co dokładnie chodzi. Leya, spokojnie mi wyjaśniła, na czym polega ten rytuał krok po kroku, nawet zaproponowała, że mnie zabierze do Hamammu i pokaże co i jak. Niestety nie udało się, bo było to dzień przed moim powrotem do Polski. Pierwsze co zrobiłam po powrocie do domu, to poszperałam w Internecie czy można taki zabieg zrobić w domu. I wiecie co? Można, niewiele myśląc, zaopatrzyłam się w potrzebne mi składniki do wykonania tego zabiegu. Najpierw zdradzę wam co to za rytuał Hamammu, jakie kosmetyki są potrzebne do jego wykonania i jak prawidłowo wykonać ten rytuał.




Może zacznijmy od tego, co oznacza słowo Hammam:
W języku arabskim pochodzi od słowa oznaczającego ciepłą wodę. W hammamie, czyli publicznej łaźni, która zajmuje szczególne miejsce w życiu Marokańczyków, można poddać się zabiegom dogłębnego oczyszczenia ciała, a jednocześnie mile spędzić czas na towarzyskiej pogawędce.




Kosmetyki niezbędne do przeprowadzenia RYTUAŁU HAMMAM to:





CZARNEMYDŁO - SAVON NOIR 
Ja wybrałam czarne mydło o zapachu mięty to naturalny produkt roślinny. Usuwa martwy naskórek oraz oczyszcza komórki z toksyn. Zapewnia właściwy przebieg procesów regeneracyjnych. Jest odpowiednie dla każdego rodzaju skóry. Polecane także do pielęgnacji cery trądzikowej. Oczyszcza pory i normalizuje wydzielanie sebum oraz zwalcza bakterie odpowiedzialne za powstawanie zmian trądzikowych. Skóra staje się jedwabiście gładka, delikatna w dotyku, odżywiona i nawilżona. Mydło posiada delikatny aromat mięty pieprzowej, dając orzeźwienie, świeżość i uczucie chłodu. Mydło jest także idealne do golenia.  Dzięki zawartości oliwy z oliwek czarne mydło wykazuje działanie peelingujące, dotlenia oraz dogłębnie oczyszcza skórę z toksyn i łoju. Przywraca jej naturalną równowagę i nawilżenie, zapewniając odpowiednią ochronę. Mydło zmiękcza skórę oraz usuwa martwe komórki naskórka, co pozwala jej swobodnie oddychać oraz zapewnia właściwy przebieg procesów regeneracyjnych.Czarne mydło jest kosmetykiem roślinnym, dobrze tolerowanym nawet przez skórę wrażliwą.





Dlaczego warto je stosować?
Savon  Noir dzięki swoim właściwościom nawilżającym i oczyszczającym zmiękcza oraz bardzo skutecznie i dogłębnie odżywia skórę. Skóra staje się jedwabiście gładka, delikatna w dotyku, odżywiona i naoliwiona jak nigdy wcześniej.  Można je swobodnie łączyć z innymi naturalnymi składnikami jak glinka Ghassoul, olejki roślinne lub eteryczne.
Oryginalne marokańskie mydło Savon Noir ma kolor od ciemno zielonego do ciemno brązowego,w zależności od stopnia dojrzałości oliwek z których zostało wytworzone. 
Powinno być przechowywane w temperaturze poniżej 25 st.C. i zamknięte, by nie dostała się do niego woda.



RĘKAWICA KESSA
Marokańska rękawica o specjalnej ziarnistej strukturze. Używana do wykonania gomażu (masażu kolistymi ruchami poszczególnych części ciała) , który wspomaga działanie czarnego mydła i pobudza krążenie. Wykorzystana w umiejętny sposób wygładza ciało i pobudza krążenie. Nadaje skórze jędrność, elastyczność i gładkość.





Efekt stosowania rękawicy:
Złuszcza skórę i usuwa obumarłe komórki
Sprzyja lepszemu krążeniu krwi i mikrodrenażowi
Regularne używania do masażu redukuje cellulit.


GLINKA RHASSOUL 
To skała osadowa z okresu trzeciorzędu  wydobywana ze złóż położonych w okolicach Fezu. Jej nazwa pochodzi od arabskiego słowa „rassala” – myć, co ma związek z jej właściwościami  – po dodaniu do niej wody glinka puchnie, zwiększa swoją objętość i zamienia się w błotną masę o właściwościach myjących i pieniących. Stosując zabieg hammam w domu pozwalamy jej dokładnie oczyścić całe ciało, jednak można jej też używać na co dzień m.in. do pielęgnacji włosów, jako maseczki na twarz lub dodać do własnoręcznie wykonywanych mieszanek. Do glinki dodawać możesz wodę różaną lub z kwiatu pomarańczy.



Sposób użycia:  zamocz płytki w wodzie (najlepsza woda mineralna), poczekaj 20 - 30 min, aż się rozmoczą i nałóż na twarz lub ciało. Wg. uznania można dodać wodę różaną lub pomarańczową, albo też dolać trochę oleju arganowego lub innego naturalnego: cytrynowego, piżmowego, różanego czy z ambrą. 

OLEJ ARGANOWY
Tłoczony na zimno z pestek owoców Arganii żelaznej. Ze względu na swoje niezwykłe właściwości jest nazywany „marokańskim płynnym złotem”. Bogaty w witaminę E oraz nienasycone kwasy tłuszczowe – omega 6 i omega 9. Dzięki odpowiednio zbilansowanej kompozycji nienasyconych kwasów tłuszczowych posiada lekką konsystencję, szybko się wchłania oraz dociera do głębokich warstw skóry. To jeden z najpotężniejszych naturalnych antyoksydantów – hit wśród kosmetyków anty-aging. Polecany także w dysfunkcjach skóry, gdyż działa łagodząco, dodatkowo jest produktem niskiego ryzyka mikrobiologicznego i może być stosowany na podrażnioną skórę. Doskonale regeneruje skórę uszkodzoną, popękaną i chorą: trądzikową, łuszczycową, z problemem egzemy i atopowo zaognioną.





Rytuał hammam jest 4 etapowym zabiegiem zapewniającym odnowę ducha i ciała, a choć liczący sobie wieki, nie stracił do dnia dzisiejszego na wartości.
Tradycyjny rytuał Hammam składa się z czterech etapów i w zależności od naszego zaangażowania może trwać od godziny do nawet trzech. W celu nawilżenia skóry rytuał Hammam tradycyjnie zaczyna się od wizyty w saunie. W domowych warunkach wystarczy po prostu wziąć gorący prysznic, podczas którego para zmiękczy skórę i przygotuję ciało do dalszych zabiegów. Kolejny etap polega na dogłębnym peelingu ciała przy użyciu mydła Savon Noir i rękawicy Kessa. Savon Noir łączymy z wodą i otrzymujemy delikatną pianę, którą nakładamy przy użyciu rękawicy, na wilgotną skórę. Ciało masujemy Kessą zdecydowanymi, okrężnymi ruchami, kierując się od kończyn w kierunku serca. Intensywność naszych ruchów dostosowujemy do wrażliwości skóry. Większą uwagę poświęcamy miejscom gdzie naskórek jest grubszy ( pięty, łokcie i kolana ) lub gdzie widoczny jest cellulit. Przy pomocy masażu osiągamy szybkie działanie oczyszczające a kontynuując ten zabieg przez kilka minut pobudzamy krążenie krwi. Po wykonanym masażu należy dokładnie spłukać wodą całe ciało. Efekt tego etapu będzie natychmiast widoczny. Nasza skóra stanie się zdecydowanie bardziej gładka i miła w dotyku.





Trzeci etap polega na oczyszczaniu glinką Rhassoul. Glinkę mieszamy z wodą pod wpływem której pęcznieje tworząc delikatną papkę. Idealnie, jeśli dodasz do niej np. kilka kropli oleju arganowego. Nakładamy cienką warstwę na osuszoną skórę i pozostawiamy do wyschnięcia. Następnie spłukujemy całe ciało delikatnym strumieniem letniej wody. Ostatnim etapem jest nawilżenie skóry, która po dokładnym oczyszczeniu łatwiej będzie wchłaniać substancje odżywcze. Rozprowadzamy kilka kropli oleju arganowego – marokańskiego płynnego złota, delikatnie masując całe ciało i zostawiamy, aby skóra wchłonęła to, co dla niej najcenniejsze. Płynne złoto to wspaniały skarb natury, który cudownie zamyka nasz rytuał piękna w hammamie.

Jestem zachwycona działaniem tego rytuału , żałuję ze nie udało mi się wybrać z koleżanką do Hammamu i poczuć ten tradycyjny klimat. Dzięki sklepu Marokosklep.pl mogłam zaopatrzyć się w potrzebne mi  kosmetyki do wykonania domowego Rytuału i odkryłam dla siebie mnóstwo wspaniałych naturalnych produktów. Cały zestaw przy regularnym stosowaniu działa bardzo skutecznie, skóra jest w doskonałej kondycji i to jest najważniejsze. Jeśli pragniecie zadbać o swoje ciało, poprawić wygląd oraz kondycje skóry, poczuć się pewniej i czerpać ogromne zadowolenie ze stosowania produktów, to zdecydowanie to coś idealnego dla Was.


Ps. Dzisiaj jest dla mnie bardzo wyjątkowy dzień, są to moje 30 urodziny!
Ja wiem, że niektórych ta 3 na przedzie przeraża. Moim zadaniem.. Życie zaczyna się po 30stce. Jesteśmy bardziej świadomi swoich atutów i mamy już raczej wyznaczony cel, do którego będziemy dążyć!!
A zresztą podobno Kobieta po 30 jest jak wino.. Im starsze, tym lepsze.

Ps.2

Dzisiaj dotarła też moja urodzinowa przesyłka, której nie mogłam się doczekać. Muszę się wam pochwalić!! Jest to prezent, który mogłam sama wybrać i padło na Telefon, Huawei P20 pro !! Ma bardzo dobre opinie i ten aparat!! Szkoda by się zniszczył. Razem z moją mamą, która też na swoje urodziny dostała telefon, zamawiamy teraz akcesoria do naszych nowych nabytków. Mama zamawia szkło hartowane Huawei P20 Lite  plus jakiś ciekawe Case, ja identyczny zestaw tylko do mojego modelu telefonu. A Wy chronicie swój telefon jakoś?


Mój zaczarowany ogród

lipca 14, 2018

Mój zaczarowany ogród

Witajcie kochani

Sezon letni można powiedzieć, że już jest w pełni. Niestety ostatnio jakoś nam pogoda nie dopisuje, jak nie deszcz to grad i wichura!! I jak tutaj się opalić na czekoladkę? Liczę, jednak że pogoda wkrótce się zmieni i będę mogła się powygrzewać na słonku u siebie na ogródku. Właśnie mój ogród i Taras to moja oaza i o nich wam dzisiaj opowiem.


Może zacznę od swojego ogrodu, nie jest jeszcze w 100%,taki jak bym chciała, ale wszystko idzie ku dobremu. Niektórzy znajomi śmieją się, że wchodzą do zaczarowanego ogrodu. Jest tutaj dużo rodzaju kwiatów, znajdziemy między innymi: Juki, róże, aksamitki, funtie itd.. Znajduje się nawet lawenda. To jest jedna strona mojego „miejsca na ziemi”, po drugiej stronie znajduje się „rajski ogród”, czyli różne owoce: Maliny, jeżyny, winogrona, poziomki czy truskawki. Obok których stoi duża szklarnia, a w niej różne rodzaje pomidorów, ogórków czy papryk. Wiem, strasznie szczegółowo wam to opisuje, ale chciałabym, byście sobie to wyobrazili. W poranki uwielbiam na boso jeszcze po rosie skoczyć właśnie po pomidorka do śniadania czy miętę do lemoniady. Dzieci również mają w nim kącik zabaw, gdy mama się opala i zerka na nich. Moje smerfy bawią się w piaskownicy, skaczą na trampolinie czy kąpią się w basenie. Mam nadzieję, że udało mi się chociaż trochę opisać swoją oazę.



Kolejnym miejscem w którym, uwielbiam przebywać, to jest mój Taras. Również jak ogród jest pełen Kwiatów. W sezonie letnim to tam z reguły jemy swoje posiłki, organizujemy spotkania z przyjaciółmi czy rodziną. Dzieciaczki swoją popołudniową drzemkę, też odbywają na tarasie. A dokładniej na huśtawce. Mamusia ich buja, a moje aniołki zasypiają, przyznam się szczerzę, że i mi czasem się zdarzy złapać z nimi drzemkę. Uwielbiam wieczorem usiąść i popatrzeć na gwiazdy i ta błogą ciszę. Dzieci nie krzyczą, psy nie szczekają- no może czasem się zdarzy, ale taki ich urok. A ja mogę sobie wygodnie usiąść i się wyciszyć, poczytać książkę.



Jak wiecie, ostatnio robiłam pokoik dzieciom, teraz przyszedł czas na odświeżenie mojego Tarasu. Lubię ostatnio zmieniać, przemeblowywać dlatego przeszukując czeluści Internetu, znalazłam dość ciekawe inspiracje. Zamierzam swój taras urządzić bardziej w stylu skandynawskim, bardzo mi się podoba ten styl. Do tego dodatki typu donice na taras, a w nich np. kwiaty czy drzewko bonsai, myślę, że świetnie by to wyglądało. Tylko że wybrać jeszcze takie donice, to nie lada wyzwanie, jest tyle prześlicznych kształtów, rozmiarów czy stylów, myślę, że będzie ciężki wybór.



Powiedzcie mi, wy macie jakieś swoje miejsce, gdzie czas przestaje płynąć tak szybko?
Piękne dłonie z Biolonica

lipca 02, 2018

Piękne dłonie z Biolonica

Witajcie kochani

Mam dla was dzisiaj kolejną dawkę recenzji, po raz kolejny od firmy Biolonica. Mieliście okazję czytać już o Kremie pielęgnacyjnym tej firmy. Dzisiaj przychodzę do was z Kremem regenerującym do rąk. Jak się u mnie sprawdził? Czy warto po niego sięgnąć? Zapraszam do Lektury.



Krem regenerujący do rąk 

Regenerujący krem do rąk Apple Stem Cells marki Biolonica doskonale sprawdzi się do pielęgnacji dłoni bez względu na wiek. Kosmetyk znajduje się w wygodnej tubce i nie tylko odżywia, ale również nawilża, pielęgnuje, chroni przed przesuszeniem oraz niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych.

W jego recepturze znalazłam roślinne komórki macierzyste z jabłoni, olej jojoba, masło shea, witaminę E, ekstrakt z miodu oraz prowitaminę B5. Zawartość komórek macierzystych z jabłoni nie tylko odmładza skórę, ale także neutralizuje działanie wolnych rodników oraz poprawia sprężystość i gładkość. Olej jojoba za sprawą dużej zawartości witaminy E jest silnym przeciwutleniaczem, a ponadto regeneruje i zatrzymuje wodę w skórze. Masło shea wygładza, nawilża i odmładza oraz działa antybakteryjnie. Ekstrakt z miodu odżywia i regeneruje.


Regenerujący krem do rąk Bolonica Apple Stem Cells  został wypełniony komórkami macierzystymi, dzięki czemu nie tylko pielęgnuje, ale również odmładza skórę i pobudza ją do naprawy i odnowy. Odżywczy kosmetyk zapewnia intensywną pielęgnację dla dłoni i paznokci. Chroni przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. Silnie nawilża i natłuszcza, eliminuje szorstkość, podrażnienia i suchość. Doskonale sprawdza się w codziennej pielęgnacji dłoni suchych, zniszczonych, wymagających regeneracji oraz jako preparat ochronny w czasie zimy. Krem ekspresowo się wchłania, nie pozostawia na dłoniach tłustej warstwy i dekoruje je pięknym subtelnym zapachem.


U mnie w domu zdecydowanym zwolennikiem kremów do rąk jest moja mama. Mogłabym stwierdzić, że dosłownie pochłania je w kosmicznych ilościach. Ja kremy do rąk oczywiście stosuję, natomiast u mnie jest to 1-2 razy dziennie. Czasami rano nałożę przed samym wyjściem i zawsze nakładam zaraz przed tym, jak planuję iść spać. Jeśli chodzi o mnie, to nie mam jakiś większych wymagań względem kremu. Ma nawilżać, ładnie pachnieć i nie kleić się jakby dłonie były spocone. Sam krem w sobie jest również lekki, szybko się wchłania i przepięknie pachnie. Zapach ma tak cudowny, że smarowałam nim nie tylko dłonie, ale też całe ręce i miałam ochotę, aby pokryć nim całe ciało. Dlatego fajnie by było, gdyby producent pomyślał, aby zrobić coś w tym kierunku, i może stworzyć taki balsam do ciała. Krem jest idealny do codziennego stosowania, z racji tego, że nie zostawia tłustej warstwy, będzie idealnym towarzyszem do torebki. W przypadku niewymagających dłoni jest idealnym nawilżaczem. Zauważyłam, że łagodzi również drobne zadrapania i zaczerwienia na skórze. Dłonie są miękkie w dotyku, nawilżone, skóra jest zregenerowana i podrażnia złagodzone. 

Mało kiedy krem do rąk wywiera na mnie aż tak pozytywne wrażenie, natomiast ten z czystym sumieniem mogę polecić i to nawet osobą, które nie przepadają za smarowaniem dłoni.

Znacie ten krem? Używaliście jakiś produktów tej firmy?

Piekne stopy z Regenerum

lipca 01, 2018

Piekne stopy z Regenerum

Witajcie kochani

Ostatnio mam małe urwanie głowy, szykuje pokoik moim ukochanym smerfom. Dlatego ostatnio było mnie tutaj odrobinę mniej. Najgorsze to było malowanie, do tego skręcanie łóżeczek. Zostało mi jeszcze tylko dokupić szafę i komodę i zacznie się najgorsze.. a może najlepsze? Dodatki do pokoju- zbankrutuje jak wejdę do swoich ulubionych sklepów. Dobrze, nie o tym dzisiaj chciałam pisać,mam dla was kolejną dawkę recenzji. Ciekawi co tym razem wzięłam pod lupę? 



Otóż dzisiaj mam zamiar wam się podzielić moja opinia na temat produktów do stóp firmy Regenerum. Jakiś czas temu pisałam wam już o ich produktach, u siebie na blogu. Jeżeli mieli byście chęć poczytać to zapraszam Tutaj
Tym razem będę pisać o Regenerum regeneracyjna kuracja do stóp oraz Regenerum regeneracyjne serum do pięt.  Zapraszam do lektury.



Regenerum regeneracyjna kuracja do stóp nie wymaga specjalistycznej wiedzy kosmetycznej, bądź kosmetologicznej. Kurację można przeprowadzić samodzielnie w warunkach domowych. Zadaniem produktu jest odżywienie oraz głębokie nawilżenie mocno wysuszonej skóry stóp. Poprzez nasączenie skarpetek produktem pory na stopach szybciej się otwierają i tym samym pozwalają na czerpanie z bogactwa składników kuracji.  

Olej z róży poprzez wysoką zawartość kwasów tłuszczowych, pomaga zregenerować wymagającą nawilżenia skórę. Masło Shea działa nawilżająco, zwiększa elastyczność naskórka i jednocześnie zapewnia ochronę przeciwbakteryjną.  Kwas hialuronowy odpowiada za nawilżenie i łagodzenie podrażnień, a dodatek alantoiny tylko wzmacnia właściwości kwasu hialuronowego. Z kolei mocznik oraz witamina E działają łagodząco na przesuszoną oraz bardzo zrogowaciałą skórę stóp. Już po pierwszej aplikacji produktu można cieszyć się pięknymi i zadbanymi stopami.






Produkt należy aplikować na suche i czyste stopy. Po zostawieniu na skórze produktu przez 35-50 minut można wmasować jego pozostałości. Nie ma konieczności ponownego umycia stóp po zakończonym zabiegu. Aby podtrzymać efekt, można ponowić aplikację serum według własnego uznania.


Produkt otrzymujemy w tekturowym kartonie, na którym znajdują się szczegółowe informacje o kuracji. Wewnątrz ulokowana została saszetka ze skarpetkami nasączonymi serum. Skarpetki bez problemu zakłada się na stopy. W opakowaniu znajduje się jedna para skarpetek, więc produkt przeznaczony jest na 1 użycie. Szczerze mówiąc, w skarpetkach zostaje jeszcze sporo serum, więc spokojnie można założyć je po raz drugi. Jeżeli chodzi o zapach, wydał mi się delikatny, przyjemny, nienachalny. W trakcie noszenia skarpetek, zupełnie niewyczuwalny. Konsystencja która znajdowała się wewnątrz była płynna, dzięki czemu składniki mogły swobodnie wchłaniać się w skórę. Nic ze skarpetek nie wyciekało. Po ściągnięciu ich, w skarpetkach nadal było dosyć wilgotno.

Podsumowując

Regeneracyjna kuracja to nic innego jak maska do stóp. Do wykorzystania mamy parę foliowych skarpetek nasączonych produktem zawierającym wszystko co dobre dla naszej skóry. Takie skarpetki zakładamy na stopy i czekamy odpowiednią ilość czasu. Najlepiej zrobić to wieczorem i po prostu zafundować sobie odrobinę relaksu. Świetne w takich produktach jest to, że efekty widoczne są od razu. Po wykonaniu zabiegu skóra stóp jest bardzo ładnie wygładzona, miękka, elastyczna. Przede wszystkim jest też dobrze nawilżona. Efekty utrzymają się długo jeśli co dziennie będziemy stosować krem do stóp, regularnie peeling i od czasu do czasu powtórzymy kuracje. Zadbane stopy dużo lepiej prezentują się latem w odkrytych butach. Jestem Na tak.



Regenerum regeneracyjne serum do pięt

Regenerum regeneracyjne serum do pięt intensywnie pielęgnuje i regeneruje suchą, zniszczoną i zgrubiałą skórę pięt. Dzięki wysokiej zawartości składników aktywnych chroni ją przed pękaniem oraz przywraca miękkość, gładkość i elastyczność. Intensywnie nawilża i odżywia suchą skórę pięt, regeneruje spękany i uszkodzony naskórek, ułatwia złuszczenie,zabezpiecza przed pękaniem, ma właściwości antyseptyczne.




Skład:
* mocznik- Jest jednym z głównych składników NMF (Natural Moisturising Factor), czyli naturalnego czynnika nawilżającego skóry, który odpowiada za utrzymanie odpowiedniego nawodnienia warstwy rogowej naskórka. Wykorzystanie mocznika w stężeniu 10% gwarantuje jego silne działanie zmiękczające i nawilżające. Dodatkowo reguluje procesy rogowacenia naskórka, ma właściwości złuszczające oraz zwiększa przepuszczalność warstwy rogowej, ułatwiając wnikanie składni­ków aktywnych również w głębsze warstwy skóry.
* witamina A- Odgrywa ogromną role w procesie metabolizmu skóry. Stymuluje produkcję keratynocytów, reguluje procesy różnicowania naskórka oraz wspomaga jego regenerację. Dodatkowo intensywnie odżywia i poprawia elastyczność skóry.

* witamina E- Ma silne właściwości odżywiające, nawilżające i natłuszczające. Bardzo dobrze wnika w skórę, nadając jej gładkość, sprężystość i elastyczność. Działa naprawczo oraz chroni lipidy i włókna skóry przed zniszczeniem. Dodatkowo zapobiega powstawaniu podrażnień oraz działa przeciwzapalnie.
* witamina F- Jest mieszaniną niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, dzięki czemu pomaga odbudować warstwę lipidową naskórka, wpływając na poprawę funkcjonowania bariery ochronnej skóry. Tworzy na skórze delikatny film, który osła­nia przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych i zabezpiecza powierzchnię pięt przed pękaniem. Dodatkowo poprawia ogólną kondycję skóry, nadając jej odpowiednią elastyczność oraz przyspiesza regenerację naskórka.
* lanolina- Jest naturalną substancją, o składzie bardzo podobnym do warstwy lipidowej skóry. Ma szczególnie silne właściwości nawilżające, wygładzające i natłuszczające. Doskonale wnika w głąb skóry. Reguluje gospodarkę wodną skóry, zmiękczając naskórek oraz likwidując jego szorstkość. Dodatkowo koi, łagodzi i przynosi ulgę spękanej skórze pięt.
* olejek z dzewa herbacianego- Jest to olejek o silnym działaniu antyseptycznym i przeciwwirusowym, dzięki czemu chroni skórę przed rozwojem bakterii, zapobiegając powstawaniu przykrego zapachu.



Opakowanie serum to miękka tubka mieszcząca 30ml produktu. Konsystencja produktu jest bardzo kleista, co powoduje niezbyt fajne uczucie, tak jakby stopy były otulone warstwą kremu, która nie chce się wchłonąć. Oczywiście, po pewnym czasie to się dzieje, jednak mimo wszystko najlepiej mi go było stosować na noc przed samym spaniem. Zapach jest w porządku, nie przyprawia o zawroty w głowie, w tym dobrym i tym złym znaczeniu.  





Moje pięty bardzo często są przesuszone, a zrogowaciały naskórek nagromadza się bardzo szybko. Myślę, że jest to spowodowane ogólną moją naturą. Poszukuję kremu, który w końcu spowoduje, że moje pięty będą miękkie, dobrze nawilżone i gładkie. Już po pierwszym użyciu serum do pięt zauważyłam efekty. Przy regularnym codziennym stosowaniu kosmetyku na stopy, bo krem rozsmarowywałam na całą płaszczyznę, zauważyłam, że kosmetyk działa. Oczywiście nadal stosowałam tarki do pozbywania się zrogowaciałego naskórka, jednak serum było pomocne przy osiągnięciu miękkiej i gładkiej skóry bez pęknięć. 

Regenerum - regeneracyjne serum do pięt jest kolejnym kosmetykiem marki Aflofarm, który się u mnie spisał. Jeśli macie ochotę zobaczyć, jakie produkty Regenerum są jeszcze dostępne, zapraszam tutaj. Nie znam jeszcze kilku produktów stąd, a coraz bardziej jestem ich ciekawa. 


Podsumowując jestem bardzo zadowolona z obu produktów, sprawdziły się u mnie rewelacyjnie. Jestem pewna że sięgnę po nie jeszcze nie raz.
Copyright © 2017 Safiya's Lifstyle Blog